Cześć Kochani! Dzisiaj stery przejmuje nasza czytelniczka rastamankaaaa - zapraszamy do przeczytania, bo mowa o ważnych rzeczach :) Maj już się kończy co prawda, ale o zdrowie trzeba dbać zawsze!
Maj jest miesiącem świadomości zdrowia psychicznego i myślę, że to ważny temat - szczególnie dla nas, ludzi, którzy dorastali razem z internetem, grami i miejscami takimi jak Stardoll. Pewnie wielu z was miało w życiu różne etapy. Lepsze i gorsze.
Ja zauważyłam u siebie coś ciekawego - kiedy jest mi smutno, stresuję się życiem albo po prostu mam wszystkiego za dużo, dużo chętniej wracam na Stardoll. Dlaczego? Bo grałam w tę grę mając może 10 lat. Byłam dzieckiem. Nie miałam wtedy większych obowiązków, rachunków, problemów dorosłego życia. Rodzice ogarniali świat za mnie, a moim największym problemem było to, czy uzbieram Stardolary na nową sukienkę. I chyba wracam tutaj trochę po to, żeby znowu poczuć się jak mała dziewczynka. Schować się w swoim comfort place. W miejscu, które kojarzy mi się z bezpieczeństwem, spokojem i prostszymi czasami.
Oczywiście wiem, że to nie jest rozwiązanie problemów. Czasami to po prostu próba ucieczki od konfrontacji z tym, co trudne. Ale jednocześnie Stardoll daje mi chwilę oddechu, możliwość pozbierania myśli i taki dziwny, nostalgiczny komfort. I naprawdę cieszy mnie to, że nadal są tutaj ludzie. Często już w moim wieku. Z podobnymi doświadczeniami, stresem, dorosłymi problemami i wspomnieniami związanymi z tą grą.
Dlatego chciałam wam powiedzieć jedno - dbajcie o siebie!
I nie bójcie się prosić o pomoc. Rozmowa z bliskimi, odpoczynek, wsparcie psychologa czy terapeuty to nie jest powód do wstydu. Zdrowie psychiczne jest tak samo ważne jak fizyczne, nawet jeśli czasem o tym zapominamy.
A jeśli Stardoll dalej daje wam trochę spokoju i radości po tylu latach… to chyba jest w tym coś naprawdę wyjątkowego 🙂
___________________________________________
Mini konkurs
Chciałabym też zrobić mały konkurs związany z tematem tego posta.
Stwórz swoje własne comfort place na Stardoll ✨ Urządź pokój tak, żeby był miejscem, w którym czujesz się spokojnie, bezpiecznie, milutko i po prostu dobrze. Może być przytulny, nostalgiczny albo jak u babci. Pokaż miejsce, do którego chciał(a)byś wracać po ciężkim dniu
Możecie inspirować się tym, o czym pisałam w poście, dzieciństwem, spokojem, odpoczynkiem i rzeczami, które dają wam komfort.
Czekam na wasze zgłoszenia do 20 czerwca i już nie mogę się doczekać oglądania waszych pokojów. Nagroda coś w wishlist 🙂
Zgłoszenie = link do screena w komentarzu + nick :)
Swietny wpis, super, ze podjelas ten temat! Rowniez u siebie zauwazylem powrot do rzeczy z dziecinstwa/przeszlosci, gdy mam gorszy nastroj tylko dlatego, ze wzbudzaja pozytywne skojarzenia. Faktycznie, to poprawia samopoczucie :) podobnie jest z filmami/serialami, ktore pozwalaja bardzo latwo i szybko sie zrelaksowac dzieki skupieniu sie na innej tematyce, nawet cudzych problemach 🙊 celowo nie wspomnialem o ksiazkach, bo tutaj akurat wybieram trudniejsza literature 👀 filmy wole ogladac te przyjemne i zabawne 😄 ach, comfort zone.. dzisiaj by to bylo zwykly bialy pokoj z materacem gdzie jest cisza 🫢
OdpowiedzUsuńja jeszcze lubie grać w stare gry, jak jeszcze działało to wchodziłam np. na wyspę gier, albo odpalałam płytę CD z grami Reksia.. 😂 a comfort place to na pewno przyjazd w rodzinne, zielone, górzyste strony vs Warszawa 💀
Usuńzapomniałabym o najważnieszym - GRANIE W SIMSY!
UsuńOjej, te gierki to taka historia! Kiedys teskniac za nostaliga probowalem z bliskim odpalic te plyty, ale niestety nic juz nie dziallo. Zostaly tylko wspomnienia 🥲 co do simsow, to chyba z nich wyroslem. Nie potrafie grac, zas chetnie wracam do melodii z gry 😄 to jedno z moich muzycznych kol ratunkowych w pracy 🫢 zgodze sie co do otoczenia natury jako formy odprezenia. Niestety na tyle utknalem w miescie/obowiazkach, ze zapomnialem czerpac z tego dobra energie!
UsuńCo do filmów - to ja ostatnio właśnie mam fazę do wracania do moich starych ulubionych filmów i seriali. I przyznam szczerze, że to to okazuje się być naprawdę komfortowe. Odpręża mnie oglądanie po raz kolejny Miami Vice, albo Black Sails, czy np Breaking Bad. Minęło już tyle czasu, że czuję przyjemność podczas oglądania tego co już znam i lubię. Ktoś kiedyś powiedział, że lubimy to co już znamy i w moim przypadku to się sprawdza w 100%. Dlatego mój wymarzony pokój to mój stary pokój w rodzinnym domu, który znam od dziecięcych lat i czuję się w nim komfortowo. Ciężko to będzie odtworzyć na stardollu :D
UsuńRocka
Najbardziej mnie cieszy, że coraz częściej się mówi o zdrowiu psychicznym, dlatego Twój post bardzo doceniam! W czasach kiedy normalne jest pójście do kardiologa, ginekologa czy innego specjalisty, nadal wiele osób traktuje zdrowie psychiczne jakby to było tabu. Ile przykrych sytuacji możnaby uniknąć gdyby ktoś na czas zareagował, albo nie wytykał palcami tylko dlatego, że chodzi do psychiatry...
OdpowiedzUsuńW moim przypadku najlepiej działa odcięcie się od social mediów kiedy mam gorszy czas, wyjście do ogródka i doglądanie roślinek 😆Dotknął mnie czar własnych upraw! A jak nie to faktycznie powrót do rzeczy, które lubiłam za dziecka! Kocham oglądanie fotek zabawek z dzieciństwa! Ostatnio szukałam Polly Pocket, które miałam i które chciałam mieć za dziecka, ale były za drogie 😆
A moje comfort zone? Pokój z widokiem na wodę! Nie ważne czy jezioro, ocean, morze czy rzeka. Woda jest piękna i mogę godzinami się gapić bez celu na to co się dzieje na wodzie.
Ksante
https://prnt.sc/hnKn7WINb1n7
UsuńMój pokój nie jest niczym nowym, ale bardzo go lubię, to chyba jeden z tych, które przywołują u mnie wspomnienia z dawnego Stardolla, jak kupiłam pierwsze SS za niecałe 5zł na miesiąc i część kasy wydalam na właśnie Beach Ville. Piękne czasy, piękny pokój, moja comfort zone! :D
Ksante