Hej! Dawno mnie nie było z tym działem, ale od czasu do czasu spodziewajcie się ode mnie czegoś alternatywnego :) Raz na jakiś czas oprócz prezentacji marek odzieżowych itp. będę pisać o subkulturach i ich ubiorze, bo jak wiadomo tym najlepiej manifestować swoją inność. Tak więc dzisiaj sięgnęłam w głąb XX wieku i przygotowałam artykuł o modsach, bo uważam że ta subkultura nieźle namieszała w świecie mody. Okej, jedziemy!
MODSI
Modsi powstali około połowy XX wieku w Soho. Jak większość subkultur - buntowali się. Chodziło im głównie o protest przeciwko podziałom klasowym i nierównościom społecznym. Byli niezwykle eleganccy, cenili swoją indywidualność ponad miarę. Nie bali się eksperymentowania, co często udowadniali swoją skłonnością do szalonych imprez na londyńskich ulicach przy brzmieniach muzyki rockowej, jazzowej czy popowej. Symbolem tej subkultury było wówczas The Who (pierwsza fotka). Lubowali się w stylowych skuterach typu Lambretta czy Vespa, na których grasowali nocą po ulicach miasta.

Ich znakiem rozpoznawczym były nie tylko idealnie skrojone włoskie garnitury, eleganckie buty typu Chelsea i charakterystyczne wąskie krawaty tzw. śledzie. Gdy wyruszali na przejażdżkę skuterem marynarki zamieniali na zielone militarne parki z symbolem RAF-u czy motywem Union Jacka. Choć nie pochodzili z bogatych rodzin i nie byli na utrzymaniu rodziców, lubowali się w drogich markach jak Merc, Fred Perry czy Ben Sherman. Przedmiotem ich pożądania była kurtka Harringtona, regularne dżinsy Levisa czy żeglarskie blezery, które dostać można było na czarnym rynku, a handlowali nimi weterani wojenni. W biografii Nikkiego Sixxa (Motley Crue), który dojrzewał w poprzedniej epoce znajdziemy informację, że modsi handlowali narkotykami po to, aby mieć pieniądze na drogie ciuchy, a i sami niejednokrotnie brali narkotyki. Kobiety inspirowały się gwiazdami takimi jak: Mary Quant, Twiggy czy Jean Shrimpton. W ich garderobie królowały minimalistyczne, geometryczne i proste fasony, podane w bardzo intensywnych i słonecznych kolorach. Obowiązkowym elementem były ołówkowe spódnice, miniówki, trapezowe sukienki i polówki w amerykańskim stylu. Dopełnieniem ich stylizacji były sztuczne rzęsy i płaskie buty. W takim wydaniu prezentowały się nie tylko elegancko, ale także szalenie kobieco.
Totalnym przeciwieństwem modsów byli rockersi. Ozzy Osbourne w swojej biografii opisuje, że często dochodziło pomiędzy nimi do starć. Do najgłośniejszego w historii starcia pomiędzy modsami i rockersami doszło w 1964 roku na plaży w Brighton, które trwało cały weekend, 51 osób zostało aresztowanych a dwie trafiły do szpitala z ranami od noża. Po tym zdarzeniu modsi wyparli z Brighton rockersów. Od tej pory z modsami zaczęły walczyć media, które określały ich mianem największego wroga systemu. Tak więc jak widzicie - ich grzeczny styl był tylko pozorem. Do dziś czujemy wpływy tej subkultury na świat mody.
W formie ciekawostki podrzucam Wam też opinię osoby, która żyła w tych czasach:
źródła:
http://www.rokit.co.uk/blog/rokit-advice/How-To-Dress-Mod
https://www.vintag.es/2016/07/mod-fashion-characteristic-of-british.html
https://kobieta.wp.pl/idee-ktore-zmienily-branze-mody-modsi-5984791450137217g
fragment biografii Lemmy'ego Kilmistera - "Biała gorączka"
No i na koniec stylizacje. Inspirowałam się zdjęciami, które zamieściłam w poście :)
Podoba Wam się ta subkultura? Co myślicie o stylizacjach?
A może jesteście fanami The Who?
Czekam na Wasze opinie :)