Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artykuły czytelników. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artykuły czytelników. Pokaż wszystkie posty

2026/07/04

Artykuł od czytelniczki - Koncerty i festiwale

Witajcie Kochani, dzisiaj znów oddajemy stery naszej czytelniczce. Rastamankaaaa przygotowała dla Was scenerię oraz post o koncertach i festiwalach! Temat bardzo na czasie biorąc pod uwagę, że zaczęły się już wakacje - a co za tym idzie mnóstwo festiwali :) 


Hej! 💖 Jak tam Wasze wakacyjne plany? A przede wszystkim... koncertowe. 😄

Na jakich koncertach już byliście w tym roku, a na jakie dopiero się wybieracie? Jestem strasznie ciekawa, bo mam wrażenie, że 2026 jest u mnie najbardziej koncertowym rokiem od bardzo dawna.

Zaczęło się od koncertu WOŚP w Warszawie (IGO, Lemon, Ich Troje, Tabu). Potem był koncert Lucio Corsiego (jeszcze na fali po Eurowizji) i Erica Claptona (było super! jak on gra na gitarze.. coś niesamowitego). Potem przyszły juwenalia oraz różne Dni Dzielnic w Warszawie. Szczerze mówiąc, na samych juwenaliach nie było dla mnie nic szczególnie ciekawego, ale za to Dni Ursynowa wynagrodziły wszystko. 😍 Ich Troje, Fisz Emade Tworzywo, Peja, Myslovitz i Kult -  naprawdę świetny line-up i super atmosfera. Było pogo na kulcie jak zawsze 😃

Później były jeszcze Wianki nad Wisłą. Tam udało mi się zobaczyć m.in. Chrust, O.S.T.R.-a, Bajm, Mroza, Margaret, Wiktora Dydułę i Lordofon. Fajnie jest mieć takie darmowe koncerty w mieście, bo można posłuchać artystów, na których pewnie nie kupiłabym osobnego biletu.

Ale najlepsze dopiero przede mną. 

W lipcu spełniam jedno ze swoich największych koncertowych marzeń, bo idziemy na System of a Down! Nadal trochę nie wierzę, że to się dzieje. To zespół, który puszczał mi mój tata, jak byłama mała xd Oczywiście zabieram tatę na koncert, dostał bilet jako prezet na święta. Jaramy się mega!

Kilka dni później wracam z rodzinnych stron po weselu i... zamiast grzecznie wrócić do domu, plan jest taki, żeby zahaczyć jeszcze o Łódź Summer Festival. 😂 Główny cel? Sean Paul. Już sobie wyobrażam cały tłum śpiewający "Temperature" i "Get Busy". 😄

Potem oczywiście standard wakacji, czyli Pol'and'Rock Festival. To już chyba tradycja. Najbardziej czekam na ADHD (te słynne dzieciaki z Instagrama 😄), ale bardzo chcę też zobaczyć Godsmack, Dropkick Murphys, P.O.D., Kosheen, Myslovitz, Happysad, Dżem i Eagle-Eye Cherry i wiele, wiele innych. Jak zwykle liczę też na to, że odkryję kilka zespołów, których wcześniej w ogóle nie znałam - na Pol'and'Rocku często właśnie tak trafiam na najlepszą muzykę.

Na koniec wakacji jeszcze Bittersweet Festival. Tam najbardziej zależy mi na Twenty One Pilots, Gorillaz, Tomie Odellu i Major Lazer. To będzie totalna mieszanka gatunków, ale właśnie za to lubię festiwale.

Naprawdę nie pamiętam, kiedy ostatni raz miałam aż tyle koncertowych planów w jednym roku. 😂 Portfel trochę płacze, ale wspomnienia zostaną na długo.

No i teraz pytania do Was. ❤️

🎵 Na jakich koncertach już byliście w tym roku?

🎵 Na jakie jeszcze się wybieracie?

🎵 I najważniejsze... którego koncertu najbardziej żałujecie, że odpuściliście albo przegapiliście bilety?

Ja do dziś nie mogę przeboleć Jacka White'a. 🙈 Przegapiłam moment sprzedaży biletów, później już wszystko było wyprzedane i chyba będę sobie to jeszcze długo wypominać.

Czekam na Wasze odpowiedzi! Może ktoś mnie jeszcze zainspiruje do jakiegoś spontanicznego koncertu w tym roku, lub przyszłym. 💕

2026/05/30

ARTYKUŁ + KONKURS: Maj – miesiąc świadomości zdrowia psychicznego


Cześć Kochani! Dzisiaj stery przejmuje nasza czytelniczka rastamankaaaa - zapraszamy do przeczytania, bo mowa o ważnych rzeczach :) Maj już się kończy co prawda, ale o zdrowie trzeba dbać zawsze!

___________________________________

Hej wszystkim. Dawno mnie tutaj nie było. Poprzedni rok był dla mnie bardzo ciężki i szczerze mówiąc – totalnie nie miałam głowy do Stardoll. Życie dorosłe trochę przygniotło mnie obowiązkami, stresem i zwykłym zmęczeniem. Ale ostatnio coraz częściej tu zaglądam i czuję, że wraca do mnie jakaś nowa energia do bycia częścią tej społeczności. I chyba właśnie dlatego chciałam napisać ten post.

Maj jest miesiącem świadomości zdrowia psychicznego i myślę, że to ważny temat - szczególnie dla nas, ludzi, którzy dorastali razem z internetem, grami i miejscami takimi jak Stardoll. Pewnie wielu z was miało w życiu różne etapy. Lepsze i gorsze.

Ja zauważyłam u siebie coś ciekawego - kiedy jest mi smutno, stresuję się życiem albo po prostu mam wszystkiego za dużo, dużo chętniej wracam na Stardoll. Dlaczego? Bo grałam w tę grę mając może 10 lat. Byłam dzieckiem. Nie miałam wtedy większych obowiązków, rachunków, problemów dorosłego życia. Rodzice ogarniali świat za mnie, a moim największym problemem było to, czy uzbieram Stardolary na nową sukienkę. I chyba wracam tutaj trochę po to, żeby znowu poczuć się jak mała dziewczynka. Schować się w swoim comfort place. W miejscu, które kojarzy mi się z bezpieczeństwem, spokojem i prostszymi czasami.

Oczywiście wiem, że to nie jest rozwiązanie problemów. Czasami to po prostu próba ucieczki od konfrontacji z tym, co trudne. Ale jednocześnie Stardoll daje mi chwilę oddechu, możliwość pozbierania myśli i taki dziwny, nostalgiczny komfort. I naprawdę cieszy mnie to, że nadal są tutaj ludzie. Często już w moim wieku. Z podobnymi doświadczeniami, stresem, dorosłymi problemami i wspomnieniami związanymi z tą grą.

Dlatego chciałam wam powiedzieć jedno - dbajcie o siebie!

I nie bójcie się prosić o pomoc. Rozmowa z bliskimi, odpoczynek, wsparcie psychologa czy terapeuty to nie jest powód do wstydu. Zdrowie psychiczne jest tak samo ważne jak fizyczne, nawet jeśli czasem o tym zapominamy.

A jeśli Stardoll dalej daje wam trochę spokoju i radości po tylu latach… to chyba jest w tym coś naprawdę wyjątkowego 🙂

___________________________________________

Mini konkurs 

Chciałabym też zrobić mały konkurs związany z tematem tego posta.

Stwórz swoje własne comfort place na Stardoll ✨ Urządź pokój tak, żeby był miejscem, w którym czujesz się spokojnie, bezpiecznie, milutko i po prostu dobrze. Może być przytulny, nostalgiczny albo jak u babci. Pokaż miejsce, do którego chciał(a)byś wracać po ciężkim dniu 

Możecie inspirować się tym, o czym pisałam w poście, dzieciństwem, spokojem, odpoczynkiem i rzeczami, które dają wam komfort.

Czekam na wasze zgłoszenia do 20 czerwca i już nie mogę się doczekać oglądania waszych pokojów. Nagroda coś w wishlist 🙂

Zgłoszenie = link do screena w komentarzu + nick :)

2023/06/25

Drogo vs. tanio - wydanie specjalne


Hej kochani! Dzisiaj wydanie specjalnie, bowiem stery w poście przejmuje Rastamankaaaa! :) Świetny pomysł  na trzystopniową skalę "tanio, drożej i najdrożej". Trzy opcje z niebieskimi futerkami i trzy świetne stylizacje, a teraz przekazuję pałeczkę naszej czytelniczce :) 



Dziś na tapetę idą niebieskie futra. Nie mam pojęcia, po co mi aż 3 niebieskie okrycia tego typu, ale no cóż :) Jak widzicie ceny bardzo różnią się od siebie. Wszystkie stylizacje opierają się na połączeniu klasycznej czarnej sukienki, niebieskiego futra i dodatków. A wy z czym połączylibyście takie futro?




2017/12/26

wiersze czytelników

Dziękujemy za wszystkie wiersze, które ułożyliście. Ponieważ uważamy, że wszystkie są wspaniałe, postanowiłyśmy je opublikować w tym poście. Zapraszamy do lektury!







Wyniki konkursu ukażą się wraz z wynikami pozostałych zabaw świątecznych.

2015/06/28

Stylizacja od asia12337


Top - Nelly.com
Spódnica - Melbourne Minimalism
Torebka - Museum Mile
Buty - Melbourne Minimalism
Pasek - Melbourne Minimalism
Bransoletka 1 - HotHotBuys 
Bransoletka 2 - Epiphany

Stylizacje, artykuły, makijaże i aranżacje wnętrz możecie wysyłać na: sdimy.kontakt@gmail.com

2015/03/25

Aranżacja od czytelniczki

Natalula:
Cześć!
W mojej aranżacji użyłam 37 artykułów, zarówno z suite shop, jak i z stardesign. Pokój jest bardzo delikatny i kobiecy. Kolorystyka nadaje pomieszczeniu przytulności, sprawia wrażenie ciepłego pokoju, w którym można wypocząć po ciężkim dniu w pracy, czy szkole. Dodatki, takie jak pudełka, obrazki, czy roślina są jego doskonałą ozdobą, choć nie jest ich za wiele. Oceńcie go sami.


Stylizacje i artykuły możecie wysyłać na maila: sdimy.kontakt@gmail.com.

2015/03/20

Aranżacja od czytelniczki

nikiwi2468:
Użyłam w tym wnętrzu zaledwie 31 artykułów, chciałam by przedstawiało takie minimalistyczne biuro, pokój w którym za razem można było by pracować ale również miło spędzić czas (nie mówię, że pracując, źle go spędzamy ;)). Aranżacja jest minimalistyczna, nowoczesna, a dzięki kobaltowym elementom nie jest nudno.


Stylizacje i artykuły możecie wysyłać na maila: sdimy.kontakt@gmail.com.

2015/02/12

Artykuły czytelników: Polskie modelki na Stardoll

Artykuł został napisany przez stardollmodels. Twoja nagroda to 20 sd + prowizja, na zgłoszenie się po nią (w mojej KG) masz 24 h.


Co jest wyjątkowego w polskich modelkach? Uroda, szlachetne i oryginalne rysy, piękne oczy. Kadet12 i Kaszmir13, te dwie dziewczyny dobrze zna cały świat mody i modelingu na Stardoll. Są w czołówce topowych modelek!


Obie mają 17 lat i zaczynały swoje kariery od modowego giganta Vogue Magazine! W 2012 r. podpisały kontrakt z wyżej wymienionym magazynem. 


Kadet12 jako pierwsza ukazała się w kwietniowym wydaniu 2012 r.


Lecz już w czerwcowym Vogue pojawiły się obie na jednym zdjęciu! 
Następnymi sukcesami modelek było min. pojawienie
się razem w Allure Magazine.


Dziewczyny  pojawiają się w KAŻDYM magazynie na Stardoll!
kadet12 pojawiła się min. w:  Vogue Magazine, TennVogue Magazine, Escape Magazine, Elle Magazine, Last Magazine, Bazaar Magazine, Luss Magazine, Bellaza Magazine, Luss Magazine, Elle Fashion Magazine, Trendy Magazine, Flawless Magazine, X magazine.
Kaszmi13 natomiast pojawiła się w: Vogue Magazine, Elle Magazine, Last Magazine, Harper’s Bazaar Magazine, Luss Magazine, Luss Magazine, Flawless Magazine, Lucky Magazine, Faze Magazine, Rolling Stone Magazine, Sassy Magazine, Fame Magazine, Liloutte Magazine, Escape Magazine.

Pracowały również dla Polskich magazynów takich jak: Liloutte Magazine, Cluin Magazine, Coquet Magazine itd.

Obie Modelki są rozchwytywane prze grafików, którzy chcą z nimi pracować.
Dziewczyny oprócz pojawiania się w prestiżowych magazynach podbijają pokazy mody!

Kadet12 szła dla: Spice Couture (2 razy), Valentino, Elie Saab, Flux Collection (2 razy):

1.Valentino jesień/zima 2013. 2.Elie Saab Haute Couture wiosna/lato 2013. 3.Flux Collection

Kaszmir13 szła dla: Spice Couture (2 razy), Flux Collection:

1 i 2 Spice Couture. 3. Flux collection.

Jak również gościły na okładkach zagranicznych Magazynów RAZEM takich jak: Luss Magazine, Fame Magazine, Risque Magazine:


Jak również gościły na okładkach Polskich Magazynów!

kadet12


Kaszmir13:



Pracowitość sprawia, że są zauważane i doceniane przez świat mody. Nie są tylko tzw. wieszakami, każda z nich ma coś do powiedzenia, mają poukładane w głowie i są ambitne. I dlatego osiągają sukces.

Czekamy na Wasze artykuły! Wysyłajcie je na maila: sdimy.kontakt@gmail.com :)

2014/12/14

Artykuły czytelników

Chciałbyś/Chciałabys, aby Twój artykuł pojawił się na blogu? Zapraszamy do wysyłania swoich artykułów (na dowolne tematy) na maila: sdimy.kontkat@gmail.com, nie zapomnijcie podać swojego nicku!

Spróbuj, a może właśnie Twój artykuł zostanie opublikowany na blogu!
Każdy tekst, który pojawi się na blogu zostaje nagrodzony :)

2012/12/26

Artykuł czytelniczki bloga

Artykuł napisany przez: miss_miley_van (zgłoś się do mnie po 50 sd)

Czym tak naprawdę są Święta Bożego Narodzenia? Z religijnego punktu widzenia to obchodzenie narodzin Jezusa Chrystusa – Zbawiciela Świata. I mimo, że są to mniej ważne święta od Wielkanocnych, ludzie obchodzą je znacznie huczniej. Dzieci cieszą się prezentami, dorośli stroją choinki. Wyczuwamy tę atmosferę już w połowie grudnia. Ale z czego Święta tak bardzo słyną? Przede wszystkim z masowych, świątecznych reklam. Mnóstwo reklam wymyślonych tak, aby jedna biła drugą na głowę. Oprócz tego wydatki i jeszcze raz wydatki. Tracimy mnóstwo pieniędzy na prezenty. Jest to problem zwłaszcza dla rodzin biednych. Jak kupić dziecku rzecz tanią i modną? Tak, aby mogło się chwalić w szkole? Uważam jednak, że Gwiazdkę odbierają tak tylko pesymistyczni i po prostu źle nastawieni do tych świąt ludzie. Wigilia to przede wszystkim czas miłości i dzielenia się. Muszę przyznać, iż nawet w dzisiejszych czasach brutalności i porzucenia wszelakich zasad 24 grudnia to dzień wyjątkowy. Zaczynamy się dzielić chociażby w pracy czy w szkole. Roznosimy nasze przedświąteczne szczęście innym tak jak niebo rozrzuca śnieg po całym kraju. Miłujemy i przebaczamy ponad wszystko. Spędzamy także czas z rodziną, z którą kontakty często są nie łatwe. Zjeżdżamy się z całego świata, aby móc obchodzić te wyjątkowe dni z bliskimi. Ubieramy choinki w magiczne szaty świecidełek i obwieszamy balkony w przeróżne lampki. W końcu nadchodzi ten dzień! Wigilia, czyli 24 grudnia każdego roku. Zbieramy się wszyscy razem i smakujemy barszczu robionego przez babcię, a ciocia przywozi ręcznie robione pierogi. Rozpakowujemy prezenty, które wcale nie muszą być drogie ani modne. Chodzi o to, aby pokazać, że ciągle nam na kimś zależy. Liczy się przecież gest i pomysł, a nie ilość pieniędzy w to włożona. Miłą tradycją jest też dzielenie się opłatkiem… nie ma nic lepszego od życzeń od całej rodziny w tak bliski i szczery sposób. Śpiewanie kolęd niestety trochę zanika, aczkolwiek to bardzo miły nawyk, który powinien zostać zapamiętany jak najdłużej. Pasterka, zabawy w śniegu. Magia lekkości i odpoczynku. Chyba wszyscy chcieliby takie idealne święta. Sądzę jednak, że każde Bożonarodzeniowe Święta są wspaniałe i jedyne w swoim rodzaju. Takie, że pamiętamy je, aż do następnego grudnia. Pogodne, radosne i w bliskim gronie. Właśnie tego wszystkiego Wam kochani życzę… Wesołych Świąt!

2012/12/25

Artykuł czytelniczki

Artykuł napisany przez: MissNike1999 (zgłoś się do mnie po 50 sd)

   Z czym kojarzą się Święta Bożego Narodzenia? Dla mnie z pomarańczami. Już na dwa tygodnie przed tym wyjątkowym dniem znajduję w domu cytrusy. Dużo świeżych, pachnących pomarańcz. Kroję je na plastry i ususzone wieszam na choince, albo ozdabiam je wonnymi goździkami. Takie pomarańczowe kule wyglądają cudownie i roznoszą w domu orzeźwiająco-korzenną woń.
   Pierniki – co za wspaniała tradycja! Lubię je piec i ozdabiać, to relaksujące i kreatywne zajęcie. Najwięcej pasji wkładam w moje ulubione piernikowe chatki. Wyglądają cudownie, ozdobione lukrem i kolorowymi cukierkami. Pierniki kupowane w sklepie to nie to samo. Samodzielnie upieczone mają nieporównywalnie większą wartość. Każde ciasteczko to małe dzieło sztuki, jest niepowtarzalne.
   Dla mnie Święta to przede wszystkim zapachy. Zapachy świec na wigilijnym stole, igliwia świerku stojącego koło kominka, gorących potraw, czekolady, odświętnych perfum mamy i słodkiego miodu z makiem. To również zapach śniegu. Bo świeży śnieg ma swój zapach. To dźwięki stukania sztućców podczas wieczerzy, kroków Mikołaja, szelestu odpakowywanych prezentów i melodie kolęd. To światło. Dużo światła lampek i świec, odbijanego przez szklane bombki.
   Ale mimo wszystko Święta to nie smak coca-coli. To nie oglądanie Kevina samego w domu  ani w Nowym Jorku. To nie świąteczne wyprzedaże i nie centra handlowe obwieszone światełkami. Mój kolega nie wyobraża sobie Świąt bez „Last Christmas”. A ja tak. Bo chociaż piosenki, jak ta wywołują w ludziach piękne wspomnienia i pozytywne emocje, to ja wolę przeżywać ten niezwykły czas, zamiast o nim śpiewać. Dla mnie Boże Narodzenie to smak tradycji i rodzinnego ciepła.

A tobie z czym kojarzy się Boże Narodzenie?

Jutro pojawi się kolejny artykuł napisany przez któregoś z czytelników bloga :)

2012/11/04

Napisz artykuł - wyniki



Zgodnie z zapowiedzią - wyniki konkursu na artykuł na temat wpływu muzyki na nasze życie.

 Prac nie było sporo i ich poziom niestety nie był zbyt wysoki, ale poniższy artykuł zrobił na mnie wrażenie. Jego autorka zainteresowała mnie treścią i myślę, że spośród wszystkich osób, które wzięły udział, to ona najbardziej zasługuje na nagrodę. Mowa o MisNike1999. Gratuluję! 
Zostajesz nagrodzona sumą 30sd. Po nagrodę zgłoś się do Nejtl.

~*~

"Nasza muzyka"

Słuchasz jej codziennie, czasem mimochodem. Na cichą nie zwracasz uwagi, jest czymś zwyczajnym. Widzisz ludzi, dla których jest wszystkim i ludzi, dla których bez niej nie ma niczego. Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego jest dla nich taka ważna. Z jakiego powodu słuchają jej cały czas?
 Mój nauczyciel mówił mi kiedyś, że muzyka dzieli się na dobrą i złą. Dobra to taka, która ci się podoba, a zła to taka, której nie lubisz. Dobra muzyka działa cuda. Wiele osób szuka w niej pocieszenia, kiedy nie wiedzie im się dobrze, kiedy są zmęczeni, smutni lub źli. Dobra muzyka poprawia atmosferę. Wiedzieli o tym już starożytni. Dźwięk lir i fletów był nieodłącznym elementem greckich sympozjów, muzycy umilali czas również biesiadnikom w starożytnym Egipcie. Miłe dla ucha brzmienia łagodzą obyczaje i pomagają rozluźnić i zrelaksować się.
 Znam wiele ludzi, których muzyka połączyła. Nie mam na myśli tylko zakochanych w sobie muzyków, choć powstało o nich mnóstwo książek i filmów. Wiele przyjaźni rodzi się, kiedy ludzie dowiadują się, że słuchają takiej samej muzyki. Szczególne poczucie wspólnoty mają członkowie subkultur opartych na muzyce. Pewien punk powiedział mi, że często powodem zawarcia z kimś obcym znajomości było to, że nosił glany. Ludzie czuję się pewniej, kiedy wiedzą, że jest wiele osób, które lubią tę samą muzykę, co oni.
 Jednak muzyka to nie wybór na całe życie. Dużą rolę w naszej codzienności odgrywa muzyka świąteczna, na przykład kolędy. Mój kolega nie wyobraża sobie świąt bez ?Last Christmas?. Ja również całą jesień czekam, aż w galeriach handlowych usłyszę słodki dźwięk dzwonków. Muzyka wywołuje w nas emocje. Wszyscy lubią kolędy, ponieważ przywodzą na myśl miłą atmosferę Bożego Narodzenia.
 Podsumowując, muzyka nie tylko umila nam czas i poprawia nastrój. Jest dla nas bardzo ważna, bo za jej pośrednictwem autor przekazuje nam emocje.

2012/10/29

Cynamonowe przemyślenia przy malinowej herbacie

Artykuł napisany przez czytelniczkę bloga :)

 Jesień jest trochę jak młoda dziewczyna. Bywa kolorowa i wesoła, dodaje otoczeniu mnóstwo pozytywnej energii i pozwala odkryć nowe, interesujące strony życia. Taka jesień przynosi ulgę po upalnym i intensywnym lecie, wzmaga poczucie wolności i wyzwala w nas spontaniczność oraz nieskrępowaną niczym radość. Ale tak jak każda nastolatka ma drugą stronę – zamyśloną, rozmarzoną i lekko przygaszoną, to i tak samo ta właśnie pora roku: bywa mglista, szara, tajemnicza i bardzo nastrojowa... 
 Gdy lodowaty wiatr strąca ostatnie kolorowe liście z drzew, radosne dotychczas słońce szarzeje przykryte gęstą mgłą a pierwsze przymrozki zostawiają rano białe ślady – to znak, że panowanie nad światem przejmuje ta niezwykła, zaskakująca jesienna pora. Mnie niemal zawsze nastraja ona do owinięcia się mięciutkim kocykiem, zrobienia sobie herbaty malinowej, zapalenia cynamonowej lub waniliowej świeczki, oraz sięgnięcia po sztalugi i farby, albo po ulubioną książkę. W konsekwencji zazwyczaj nie robię nic, tylko zastygam przy oknie z kubkiem w ręku i oddaje się najpiękniejszym marzeniom. Podróżuje wtedy bez końca po dalekich, egzotycznych krainach, zakochuje się i łamie serca największym przystojniakom, jestem bardzo bogata i wydaje kosmiczne sumy na najbardziej wyszukane towary, spotykam wszystkich idoli po kolei, albo staje się sławniejsza i bardziej podziwiana od nich. Gdy herbata już wystyga, a na dworze zapada spokojnie zmrok, moje myśli fruną jeszcze dalej, jeszcze wyżej: znajduję na ulicy pelerynę niewidkę, potrafię czytać w myślach, albo też umiem zatrzymywać czas, a może wsiadam nagle w wehikuł czasu i znów mam 7 lat?
 I same przyznajcie, czy to nie magia? Wystarczyło że temperatura na dworze spadła o kilka stopni, a zmrok zapada o godzinkę wcześniej, a każda z nas odkrywa nowe światy, goni nowe marzenia, traci poczucie czasu wędrując bez końca po nikomu niedostępnych zakamarkach naszej wyobraźni. W magiczny sposób zamiast chłodnego, jesiennego powiewu odczuwamy nagle rozkoszne dreszczyki i fruwające motylki w brzuchu. 
 I oby jak najwięcej, najbardziej szalonych, złotych, roześmianych marzeń! To nasz skarb, nasza mała słodka tajemnica, kolejny powód, by puścić samej sobie do lustra wesołe oczko. Nikt przecież nie wie, gdzie, z kim i po co przed chwilą byliśmy i co robiliśmy – bo to przecież tylko nasze cynamonowe marzenia!

2012/10/18

Poranny raport z mrowiska - artykuł czytelniczki bloga

 Codzienny rytuał: Budzik niemiłosiernie wygrywający pobudkę, szybko pod prysznic, międzyczasie kawa, dobór stroju, suszenie włosów, podkład, trochę cienia i tuszu, pomadka, wykopanie pasujących butów, telefon i drugie śniadanie do torebki/plecaka i pędzimy! Nerwowe zerknięcia na zegarek, modlitwy by autobus jednak się spóźnił a dzięki temu my zdążyłybyśmy jeszcze do niego wsiąść. Wokół nas pełno ludzi w podobnej sytuacji: pan z teczką wykrzykuje do telefonu mnóstwo ekonomicznych danych, pani w ślicznych kozakach nerwowo usiłuje napisać sms - a, nieco dalej chłopak w ubłoconych butach opowiada koledze żującemu gumę o kolejnym niedostatecznym z matmy. Szarobure miasto przypomina ruchliwe mrowisko: wszyscy gdzieś się śpieszą, chaotycznie pędzą w różnych kierunkach, nie spoglądając przy tym na siebie i nie zwracając uwagi na otaczający świat.
 Brzmi znajomo? Może wasz poranek różni się nieco od tego opisanego wyżej, może spotykacie innych ludzi, może wykonujecie nieco inne czynności w różnej kolejności. Ale czy zdarzyło się wam kiedyś pośród tej porannej gonitwy tak po prostu zatrzymać się? Spojrzeć na „swoje mrowisko” zupełnie innymi oczami? Nagle okazuje się, że jesienne słoneczko nieśmiało uśmiecha się do nas zza chmury, z drzewa rosnącego na skraju parku bacznie obserwuje nas wiewiórka, a na rękawie naszego płaszcza właśnie wylądowała biedronka. Teraz bierzemy głęboki oddech – same spaliny i miejskie paskudztwa? Hmmm, a może piękny zapach perfum pani, która nas minęła, aromat świeżo pieczonych bułeczek z piekarni albo nuta zapachowa cudownej kawy wydobywająca się z kubka pana stojącego obok nas? A teraz już ostatni test: zamknijmy oczy i posłuchajmy „naszego mrowiska”. Samochody, autobusy, tramwaje, nerwowe rozmowy? Ale może przez ten męczący szum przebija jednak coś miłego? Po lewo w wózeczku rozkosznie śmieje się jakiś bobas, podmuch wiatru lekko zaszeleścił kolorowymi już liśćmi, a czyjaś dzwoniąca komórka niespodziewanie zaczęła wygrywać naszą ulubioną piosenkę.
 Tak, doskonale wiem, że to niemal nierealnie. Z samego rana nie mamy siły na żadne testy i marzymy wyłącznie o ponownym zatopieniu się w miękkich poduszkach i przykryciu cieplutką kołderką. Wiem, że o tej porze z równowagi na cały dzień potrafi wyprowadzić nawet szczekający pies czy zacinający się parasol.
 Ale spróbujmy podejść do tego racjonalnie: Jakim prawem głupi zegarek i bezlitośnie płynący czas ma psuć nam humor? Przecież to nie nasz wynalazek, żeby wstawać o tak wczesnej porze i stawać twarzą w twarz z ponurym „mrowiskiem”. I tak jesteśmy dzielne, że nie buntujemy się, że pomimo tak nieludzkiej pory pamiętamy o zabraniu kanapek czy pomalowaniu ust. Na pewno każda z was może sama sobie pogratulować jakiegoś porannego małego sukcesu. A wtedy nawet w najbardziej szary poranek znajdziemy powód do szerokiego uśmiechu!

2012/10/12

PIĄTKOWE MOTYLE

Moja znajoma, która chciała zostać anonimowa, postanowiła napisać dla Was artykuł. Zachęcam do przeczytania, jest bardzo ciekawy! :)

 Stare internetowe przysłowie mówi, że gdyby światem rządziły tylko kobiety, to nie byłoby wojen, ale mnóstwo krajów, które mają na siebie focha i nie odzywają się do siebie. Jak to jest właściwie z tymi dziewczynami? Z jednej strony pragną zdobywać szczyty, robić wspaniałe kariery, kochać i być kochanymi – ale z drugiej bywają zawistne, wredne i bardzo zgorzkniałe. Jednego dnia marzą o wielkiej miłości, sukcesie, sławie i pieniądzach, na drugi dzień zamykają się w sobie, mają pretensje o wszystko do otoczenia i uważają się za bezwartościowe i skazane na życiową porażkę. Jak to wszystko pojąć? Jak nadążyć za pomysłami i marzeniami młodej, żywiołowej dziewczyny? Powiem wam, że sposób jest bardzo prosty...
 Tak po prostu – nie próbować tego robić! Bo na tym właśnie polega nasz urok i nasza siła. W poniedziałek ubieramy czarną sukienkę, malujemy paznokcie na czerwono, do tego dodajemy zmysłowe szpilki – i zamieniamy się w tajemniczą uwodzicielkę. We wtorek trampki, szara bluza z kapturem i kolorowe spodnie zamieniają nas w fankę sportu, środa to dzień żakieciku i krótkiej spódniczki (czyli współczesna kobieta sukcesu) ale za to w czwartek mamy doła i chowamy się przed światem ubrane w stary różowy dres. W piątek pędzimy w supermodnym zestawie na zakupy, by na sobotniej imprezie olśnić cały świat niczym gwiazda na czerwonym dywanie połyskującą sukienką i sandałkami. W niedzielę z kolei zamieniamy się w przykładne córeczki: zakładamy słodką bluzeczkę, kolorową spódniczkę a do tego urocze balerinki. A kolejny tydzień – od nowa! W różnej kolejności, z milionem kolorowych i rozpędzonych jak na karuzeli pomysłów i planów.
 Codziennie możemy być kimś innym, osiągnąć jakiś mały sukces, zdobyć kolejny szczyt. Każda z nas codziennie rano otwiera oczy i albo widzi szary, mglisty świat, albo tańczące wokół kolorowe motyle. Bo wszystko tak naprawdę zależy od nas samych i naszego nastawienia, naszego podejścia do świata. Tak, wiem, że brzmi to wszystko teraz jak kolorowe gazety i kiepskie poradniki psychologiczne, które wciąż podkreślają znaczenie pozytywnego myślenia. Ale nie chodzi mi tutaj wcale o usprawiedliwianie całego świata – raczej o wykorzystanie naszej dziewczęcej siły i mocy. Nie musimy wszystkiego kochać ani wszystkich lubić, wystarczy że nie pozwolimy zniszczyć swojego uśmiechu i starannie wypracowanej pewności siebie przez byle porażkę. Bo życiowe nauczki są przecież solidnym fundamentem, na którym można zbudować ogromny sukces. Gdyby życie było wciąż słodkie – w końcu zrobiłoby się mdłe. Trochę soli, trochę pieprzu przydaje mu uroku i ciekawego smaku!
 A gdy już tak naprawdę jest kiepsko... Są przecież dni, gdy nic nie wychodzi, gdy paskudny los faktycznie rzuca nam pod nogi kolejne przeszkody. Gdy poranna kawa smakuje okropnie, najlepsza przyjaciółka nic nie rozumie, a wyjście z domu to niemal heroiczny czyn. Wtedy mamy dwie opcje: albo nakryć głowę kołdrą, włączyć relaksującą muzykę i poczekać na przypływ energii, albo znaleźć w sobie jakieś resztki uśmiechu i barwnych myśli i to właśnie na nich zbudować swój cały dzień. Bo przecież każdy dzień jest tym wyjątkowym i niezapomnianym – drugi taki już nigdy się nie powtórzy! Musimy robić wszystko, żeby zamykając wieczorem oczy móc powiedzieć sobie „naprawdę było warto, nie mogę doczekać się jutra!”
 Pamiętajcie, żeby jutro rano otwierając oczy zobaczyć chociaż malutkiego, kolorowego motylka!

2012/05/08

Pastelowe Voile

Artykuł z serii ''artykuły od czytelników''

Pewnie jak większość z was wie, ostatnio do Starplazy weszła nowa kolekcja Voile. Jest ona niezaprzeczalnie świetna. Dominują modne pastele. Jak na Voile przystało, jest wiele sukienek, długich spódnic i eleganckich ubrań. Większość strojów jest zwiewna i bardzo dziewczęca. W całej kolekcji jest bardzo dużo must-have. Każdą rzecz, od sukienek po buty, można w ciekawy sposób wykorzystać. Oto kilka moich stylizacji:
Stylizacja nr 1 jest trochę rockowa i elegancka. Żeby nie było za słodko, do pastelowej bluzki, torebki i butów dodałam postrzępione spodnie i gruby, ciemny pasek. Całość prezentuje się bardzo ciekawie. Kolorystyka jest bardzo oryginalna i szczegółowo zaplanowana. Wszystkim polecam przede wszystkim zakup torebki!
Ubrania z Voile: buty(53sm), torebka(48sm), bluzka (13sd).

Stylizacja nr 2 jest jedną z moich ulubionych. Najbardziej podoba mi się ta kolorystyka! Nie wiedziałam, że zieleń i fiolet mogą tak dobrze razem się prezentować. Znowu nie chciałam żeby było za słodko, więc ubrałam wysokie platformy. Bluzkę (z poprzedniej kolekcji Voile) i spódnicę przełamałam cienki paskiem. Ponownie polecam zakup torebki.
Ubrania z Voile: spódnica(72sm), torebka(42sm), bluzka (poprzednia kolekcja 11sd).

Stylizacja nr 3 jest zwiewna i elegancka zarazem. Od razu wpadła mi w oko ta łososiowa bluzka! Nad doborem spódnicy zastanawiałam się dość długo. W końcu zdecydowałam się na długą i pastelową. By nadać strojowi elegancji, postanowiłam ubrać czarne dodatki. Efekt wyszedł całkiem ciekawy! Polecam zakupienie tej bluzki.
Ubrania z Voile: bluzka(10sd), spódnica (12sd).

Stylizacja nr 4 jest zdecydowanie elegancka. Te spodnie bardzo szybko zostały przeze mnie wyróżnione. Dość szybko dobrałam je do zwiewnej bluzki, i kolorystycznie pasującej torebki. Elegancję stroju zaznaczyłam moją ulubioną marynarką z PPQ. Udało mi się skomponować dość ciekawe buty (Fallen Angel + Basic). Całość bardzo mi się podoba. Polecam zakup spodni.
Ubrania z Voile: spodnie(8sd), bluzka (8sd), torebka(43sd).

Stylizacja nr 5 również jest elegancka. Ponownie wykorzystałam marynarkę z PPQ. Połączenie fioletu z pomarańczem, było strzałem w dziesiątkę! Wszystko bardzo ładnie się skomponowało. Miałam jedynie problem z doborem torebki, lecz w końcu znalazłam idealną do tej stylizacji. Zachęcam do zakupu bluzki (jest ona dwukolorowa)
Ubrania z Voile: spódnica(92sm), bluzka(10sd), buty(53sm)

Stylizacja nr 6 jest chyba najbardziej kolorowa. Przyznaję się, że wszystkie ubrania dopasowywałam do torebki - jest ona świetna. Wyszło bardzo ciekawie i wiosennie. Dość długo szukałam odpowiednich butów. W końcu postawiłam na pastelową zieleń. Powiem szczerze, że na początku, ten niebieski sweterek nie spodobał mi się, ale muszę przyznać, że w tej stylizacji, prezentuje się świetnie! Ta torebka jest zdecydowanie warta polecenia!
Ubrania z Voile: sweterek(11sd), spódnica(72sm), torebka(5sd).

Stylizacja nr 7 to najbardziej elegancka stylizacja ze wszystkich tu przedstawionych. Powiem szczerze, że nie mogłam ścierpieć tego, że tak piękny dół tej sukienki, zniszczyli taką brzydką górą. Mimo wszystko postanowiłam ją wykorzystać. Wybrałam piękną, zwiewna narzutę z PPQ i dałam czarny pasek, co trochę uratowało tę suknię. Koronki są ostatnio bardzo modne i połączenia ich z pastelowym pomarańczem jest przewspaniałe! Polecam zakup tej sukienki, mimo wszystko.
Ubrania z Voile: suknia(13sd).

Moim zdaniem, ta kolekcja to jedna z bardziej udanych. W dodatku jest na każdą kieszeń. Ceny ubrań nie są przesadzone, wiele z nich jest za starmonety. Jak już wspomniałam pastele to najmodniejsze kolory ostatnich miesięcy. Jeszcze raz zastanówcie się, czy nie pominęliście żadnej perełki przy zakupie tych ubrań. Czy kupiliście jakieś ubrania z tej kolekcji? Co o niej sądzicie?

By MissMileyLove1

2012/05/02

Poradnik dla nss - Apartament

Artykuł z serii ''artykuły od czytelników''
Witam z tej strony xMaaii pewnie zastanawiacie się jak zrobić ładny, kolorowy apartament nie będąc SuperStar. Wiele osób wydaje starmonety, stardollary na bzdury a później leżą one w schowku, dlatego też postanowiłam napisać dla was poradnik ;-)

Zacznijmy:
1. Na samym początku dostajemy 500sm, więc wchodzimy w Suite Shop - szukaj - zaznaczamy kufer - gdy już nam się wyszuka idziemy na drugą stronę. Widzimy dwie komody (Fioletowo-pomarańczową i żółto-różową) za 90 starmonet, kupujemy np. tą Fioletową.
2. Dalej wchodzimy na nowe wyszukiwanie - zaznaczamy tkaniny - i na stronie 11 widzimy dwie zasłonki za 40sm - kupujemy je, można również dokupić różnego rodzaju poduszki.
3. Ok, pozostaje nam kupić lusterko lub jakąś inna ozdobę na ścianę, ja wybrałam obraz.
4. Pokój lepiej wygląda jeśli mamy jakieś wnętrze, więc wchodzimy znowu w Suite Shop - wnętrza - strona czwarta - i kupujemy za 75sm wnętrze bez okna.
5. Dostajemy również fioletowe łóżko, dywan, kwiatka, toaletkę, itp. jako prezent. ( je również warto wykorzystać, bo są naprawdę ładne i super wpasują się w poprzednie elementy)
6. Rozmieszczenie:
http://img17.imageshack.us/img17/969/74652305.png
Apartament jest prosty, ale nie ma w nim kiczu i innych zbędnych rzeczy. Warto też robić różne ładne darmówki, dzięki którym możemy udoskonalać nasz pokój. Możecie też szukać ładnych i tanich rzeczy w bazarku, może akurat trafi się coś fajnego. Z góry dziękuję, mam nadzieję, że się wam spodoba :)

2012/03/04

NETYKIETA W INTERNECIE

Z serii: artykuły czytelników
Witajcie kochani, dzisiaj skupimy się na netykiecie w Internecie.
Zapewne większości z Was zastanawia się co to netykieta w Internecie. Jest to kultura internetowa, zasady, regułki, których większość nie przestrzega. Nie jest to ścisły regulamin, lecz zwrócenie uwagi, pouczenie jak powinniśmy zachowywać się w wirtualnym świecie. Po pierwsze powinniśmy zwracać uwagę na brak szacunku do drugiej osoby, a szczerej krytyki, na którą radzę zwracać uwagę. Na stardoll często spotykamy się z opryskliwymi komentarzami,niektóre z nich są uzasadnione, niektóre nie, niektóre są napisane kulturalnie, a niektóre wręcz przeciwnie - nadużywane są w nich wulgaryzmy, niestosowne słownictwo oraz treści erotyczne. Nie zwracajmy uwagi na te, w których jesteśmy wyzywani od homoseksualistów, nobów, debili, prostytutek i tym podobnych, takie komentarze radzę regularnie kasować. Lepiej skupiać się na tych uzasadnionych, na przykład: ,,Nie podoba mi się artykuł, bo ...'', ,,Twoja dollka nie oddaje ładnego wrażenia, powinnaś ... '' i inne. Przyjmujmy rady i uwagi innych do serca, to, że Tobie się coś podoba nie znaczy, że innym też musi, nie wykłócaj się z osobami mające inne zdanie od Twojego, lecz także walcz o swoje racje, gdy osoba trzecia przesadza ze swoją krytyką. Nie chodzi o kłótnie, ale o normalną dyskusję lub wymianę zdań. Osoby, które notorycznie dokuczają Ci bez powodów są to tzw. Trolle internetowe, których należy unikać szerokim łukiem. Zaznaczam także, że nie powinno używać w miejscach publicznych (kg, komentarzach) treści niekoniecznie obrażających, lecz po prostu z wulgarnym słownictwem lub treścią erotyczną, jeśli już chcecie załatwiać takie rzeczy to zapraszamy na priv, bo na pewno większość użytkowników nie interesują tego typu sprawy, które nieprzyjemnie się czyta, a czytać to mogą wszyscy.
Pozdrawiam, JulieWolf (Lula)

2012/03/02

Blogi plotkarskie + konkurs

Z serii: artykuły czytelników
Dziś poruszę kwestie blogów plotkarskich, acz czy na pewno takie plotkarskie? W słownikach słowo ''plotka'' jest definiowana jako fałszywa, kłamliwa pogłoska, lecz właściciele owych blogów upierają się, iż to co piszą jest prawdą, a blog jest plotkarski. Masło maślane, a fakty autentyczne.
Poza tym jest wiele osób jest fanami blogów plotkarskich, zanim sami nie staną się ich ofiarą. Najśmieszniejsze z tego wszystkiego jest to, że właściciele bądź też redaktorzy takich blogów czują się jak Guru mogąc pisać o nas bezkarnie w Internecie, a na dodatek, gdy napiszą coś co mija się z prawdą, ktoś skrytykuje ich, bulwersują się i zaczynają pogłębiać się w kontrowersję podważając nasze zdania, do czego z resztą prawa nie posiadają. Skoro nie umieją przyjąć świadomości krytyki oraz naszego jadu to po co piszą na takim blogu? Jest to irytujące, a oni się poniżają w naszych oczach coraz to bardziej. Wylewają swój jad na naszej biednej psychice, aby tylko zdobyć sławę.

Mnie nie interesują machlojki innych, acz FAKTY, a najwidoczniej, skoro jest to blog ''plotkarski'', a już wspomniałam, że plotka to fałszywa informacja, to czy, to ma sens? Ni z tego się pośmiać, ni tym rzygnąć. Blogi plotkarskie schodzą na psy. To nie to samo co Niekryta Krytyczka czy ''stara'' Modliszka, ich blogi kipiały humorem! Teraz są brudne stardollki, lupa i inne śmiecioblogi. Nie chcę nikogo urazić, bo każdy ma swoje poglądy, acz czy ma to sens?

UWAGA, konkurs: wymyślcie sens blogów plotkarskich. Najśmieszniejsze zostaną wynagrodzone 20sd (+ prowizja), swojego nicku nie podam, ponieważ nie napisałam artykułu dla sławy. :) (nagrody zasponsoruje Gabisia) Jutro prześlę wyniki!

2012/02/25

Artykuł o młodzieży

Z serii: artykuły czytelników
Problem, który chcę poruszyć w moim artykule to temat współczesnej młodzieży, która różni się od tej sprzed kilku lat. Chcemy aby uważano nas za dorosłych, chcemy wolności. Myślimy: zapalę, wypiję i jestem już dorosły, ale tak naprawdę oddalamy się od dojrzałości. Odwracamy się od rodziny oraz bliskich nam osób (przyjaciół), brak w nas szacunku. Robimy to wszystko z jednej przyczyny, którą jest popis. Chcemy, aby każdy nas polubił. Myśli zapalę jestem fajny, wypiję jestem fajny, ale tak naprawdę przyjaźń nie polega na paleniu i piciu. Zależy od charakteru człowieka, z którym mamy zamiar się komunikować. Osobiście uważam, że co poniektórzy są strasznie rozpieszczeni przez swoją rodzinę, a w szczególności rodziców, którzy są na zawołanie swoich dzieci .Niektórzy myślą, że są kimś ważnym i mogą robić wszystko, co im się podoba. Kiedy wpadną na przykład w nałóg alkoholowy, papierosowy oraz narkotykowy nie mogą z tego wyjść, ponieważ jest bardzo trudno. Już od małego nawet przedszkolaki uczą się od innych przeklinać co źle wpływa na rozwój młodszego społeczeństwa. Dziecko od małego trzeba pilnować. Rodzice nie mogą pozwolić na to, by ich własne dziecko zeszło na złą drogę. Potrzebne są częste rozmowy z rodzicami na których w każdej chwili możemy polegać. Gdy nasi przyjaciele się od nas odwrócą zawsze możemy polegać na tych prawdziwych- rodzinie. Wystarczy się troszkę wysilić i uwierzyć w siebie, bo każdy z nas jest w głębi duszy zupełnie normalnym nastolatkiem. Wystarczy nieodpowiednie towarzystwo i możemy wpaść w te oto nałogi. Dzisiejsza młodzież zmienia się z roku na rok między innymi przez Internet. Myślą, że mogą wszystko. Wyzywać od nie wiadomo kogo, a w świecie realnym boją się powiedzieć komuś to prosto w twarz.


Jest powiedzenie "Kozak w necie, frajer w świecie". Na Stardoll’u napotkałam się na wielu takich ludzi.
Artykuł napisany przez MissMoniax3

http://img38.imageshack.us/img38/6346/beztytuuzni.png