"Moda przemija, styl pozostaje"
~Coco Chanel
Raczej zastanawiamy się co modne jest teraz, ale czy nie warto "podpatrzeć" przeszłość? Wbrew pozorom dużo zawdzięczamy tamtemu stuleciu, często rzeczy modne kilkadziesiąt lat temu wracają do nas w tylko lekko zmienionej formie. Jak wiele osób ma w swoich zasobach małą czarną- jest ona jednym z "wynalazków" minionego wieku.
W poszukiwaniu ubrań stylizowanych na wcześniejsze dekady polecam udać się do sklepu Decades, większość z nich jest nawet podpisana.
Styl ostatnich dekad
Al'a lata 20-te - kobiety zaczęły "nosić" krótkie włosy (najczęściej pofalowane), ozdabiano je małymi kapeluszami lub opaskami (czasem z długimi,wystającymi piórami [nie nadawały się jednak do codziennego ubioru]). Sukienki były zazwyczaj za kolana (o wiele krótsze niż w poprzednich latach). Nie zaznaczano talii, jeśli już to lekko i bardzo nisko .Mimo, że stroje były bardzo skromne to masa dodatków zdawała się je uzupełniać, torebki trzymano w rękach . Tamtą dekadę charakteryzowały również długie perły na szyjach. Czarny zdecydowanie był wtedy najmodniejszym kolorem, dużą popularnością cieszyła się mała czarna.
W
Latach 30-tych włosy "stawały się" coraz dłuższe, zaczęto nosić ubrania z wyżej i mocniej zaznaczoną talią, dopasowane do sylwetki. Jednym z najpopularniejszych wzorów tamtych lat były kwiaty. Często ubierano żakiety, w przeciwieństwie do wcześniejszej dekady stroje bardzo podkreślały sylwetkę.
Lata 40-te - na wstępie napisze, że właśnie wtedy właśnie powstał pierwszy strój bikini:) Zapoczątkował się trend na słynne pin-up girls. Sukienki były zazwyczaj zwiewne, marynarki "zwężane" do dołu- bardzo podkreślające talię. Pojawił się również pierwszy twinset, czyli w skrócie (o ile dobrze pamiętam) komplet złożony z bluzki i swetra zrobionego z takiego samego materiału.
Chyba nigdy nie pozbędę się wizji
lat '50 jako kobiety uśmiechniętej do granic wytrzymałości, oczywiście zawszę "odzianą" w piękną, obcisłą w talii suknie z rozkloszowanym dołem. Hitem okazały się sukienki bez ramiączek. Modne tak jak i teraz były groszki. Ta dekada znana jest również z rock'n'rolla, który zrewolucjonizował nie tylko muzykę ale również modę, szczególnie styl ubierania ówczesnych nastolatków. Właśnie w tej dekadzie Coco Chanel zaprojektowała torebkę 2.55 (dostępną z resztą na Stardoll), choć obchodzi już swoje 56. urodziny to nadal jedna z najpopularniejszych. Niezwykłe w niej jest to, że była jedną z pierwszych (chyba nawet pierwszą) damską torebką na ramie, wcześniej wszystkie panie musiały trzymać je w rękach.
W latach 60-tych skłoniono się bardziej ku dziewczęcym kształtom, pojawiła się minispódniczka (a raczej została bardziej "rozpowszechniona"). Modne były sukienki bez rękawów, lekko lub bez podkreślenia talii, w przeciwieństwie do lat 20-tych - dopasowane do sylwetki. Noszono krótkie jak i długie ("wysokie") fryzury. Yves Saint Laurent zaprojektował wtedy pierwszy smoking dla kobiet.
Tamta dekada to początek ruchu hipisowskiego. Hipisi mieli własną kulturę i styl życia, a co za tym idzie wykształcili sobie również swego rodzaju "modę". Często sami robili ubrania i dodawali do nich wszelkiego rodzaju naszywki, mile widziane były pacyfki wśród koralików i rzemyków, a także długie włosy- i to nie tylko u pań:)
Styl lat 70-tych był inspirowany głównie (wyżej wspomnianym) ruchem hipisowskim. Popularne stały się kwieciste wzory, odważne łączenia barw, lekkie tkaniny i różne elementy folkloru z wielu krajów. Charakterystyczne były również długie kołnierze. Nie można także zapomnieć o szerokich dzwonach. Może nawet tamta dekada była lekko kiczowata.
Bardzo charakterystyczne dla lat
80-tych są obszerne ramiona (a raczej 'poduszki' dające takie złudzenie), legginsy z elastycznego materiału, szerokie marynarki, duża biżuteria oraz dżinsowe komplety.
W ostatniej dekadzie XX. wieku (
'90) dalej panował trend na ''szerokie'' ramiona, różnorakie legginsy i dżins. Powróciła mini, modne stały się także dresy. Oczywiście hitem nadal były dzwony...:)
Kolejno: lata 20-ste (dodałam kardigan), 50-te (dołożyłam torebkę), 60-te (zamieniłam szerokie,eleganckie spodnie na czarne dżinsy)
Bardzo skróciłam artykuł, ponieważ wydawał mi się za długi. Mam nadzieję, że nie pomyliłam się w żadnej kwestii:)