Dzień dobry!
Mam nadzieję, że weekend minął Wam przyjemnie, a poniedziałek nie okazał się taki straszny.
Dzisiaj chciałabym pokazać Wam moje pomysły na wystylizowanie starych butów (jakkolwiek źle to brzmi). Zapraszam do oglądania:
Bardzo klasyczna i skromna propozycja – nie wiem, jak Wy, ale ja nie jestem fanką stylizacji, w których ktoś nawala 8219057501958 rzeczy, aby tylko nawalić. Myślę, że ta propozycja zawiera wystarczającą, chociaż niewielką ilość elementów i dzięki temu wygląda uroczo.
Postawiłam na czarny look, który dopełniłam złotymi, delikatnymi dodatkami. Chętnie ubrałabym się podobnie w prawdziwym życiu, jednak nie eksponowałabym majtek.
Co do butów – kupiłam je dość dawno temu za jakąś śmieszną sumę rzędu 200 Starmonet. Są naprawdę ładne, ale nie dopasowują się do stóp lalki, co trochę mi przeszkadza. No cóż, takie uroki starych ubrań.
Druga propozycja – bardzo wiosenna! Ponownie stare, niedopasowane buty, które kupiła za zawrotną cenę... 5 Stardollarów! Tak, wiem – zaszalałam.
Pewnie zastanawiacie się, dlaczego mam przekręcone okulary – nawiązałam w ten sposób do pewnego zdjęcia jednej z moich ulubionych wokalistek. Osoba, która jako pierwsza odgadnie, kto był dla mnie inspiracją, otrzyma ode mnie 30 Stardollarów.
Zdradzę Wam, że miałam problem z wyborem torebki – czerwona byłaby przesadą, a inny kolor mi nie pasował. Zdecydowałam się na użycie zielone, aby nawiązać do kolorów na spódnicy i spodobało mi się, bo dodało stylizacji wesołości, a ja lubię wesołe rzeczy.
Ostatnia stylizacja, skromna niczym pensja początkującego nauczyciela (czyli mnie za 2 lata).
Wystylizowałam buty (podobno) Vanessy Hudgens – te drewniane podeszwy są bardzo dziwne, ale zapewne kiedyś były modne. Wkurza mnie też, że ten pasek, rzekomo od kompletu, nie przylega do swetra idealnie.
Stylizacja kojarzy mi się z katalogiem marki Bonprix z początku XXI wieku – pamiętam, że zawsze próbowałam namówić moją mamę, żeby zamówiła mi coś z tego katalogu, ale nigdy się nie zgodziła. Jako mała dziewczynka obiecałam sobie, że kiedy będę dorosła, będę sobie zamawiała ubrania z gazetek...
I wiecie co? Nigdy w życiu niczego tam nie zamówiłam, bo nic mi się nie podobało i zgadzam się z moją mamą – ceny tych ubrań są zbyt wysokie w stosunku do ich wyglądu.
Jestem ciekawa, czy coś wpadło Wam w oko. Jak zawsze czekam na komentarze :)
Cudownego dnia!